Jest w naszej historii literatury kilka książek, które – wydaje nam się – znamy tak dobrze, że nawet nie musimy ich czytać. Jedną z nich jest „Dziwny przypadek doktora Jekylla i pana Hyde’a”, archetypiczna opowieść o dualizmie ludzkiej natury, którą kino, teatr i literatura przepisały już na tyle sposobów, że Gryzipiór, wracając do tekstu źródłowego, oczekiwał, że prędko dopadnie go zniecierpliwienie. Jakże się miło rozczarował, gdy historia nieszczęsnego Jekylla i jego mrocznego sobowtóra, o której myślimy jako o uniwersalnej i ponadczasowej, okazała się znakomitą powieścią nierozerwalnie związaną z lękami i marzeniami swojej epoki. A że swego czasu miło rozczarował się również Vladimir Nabokov, czego dowód znajdziemy w jego „Wykładach o literaturze”, to również jego przemyślenia będą nam towarzyszyć w tym wpisie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nabokoviada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nabokoviada. Pokaż wszystkie posty
