Gryzipiór rzadko pisze wpisy z okazji, gdyż nieodmiennie od lat przegapia każdą z nich. Grzechem byłoby jednak przeoczyć kolejne – już ósme – wydanie „Nigdziebądź” Neila Gaimana, które ukazało się pod koniec sierpnia. To dobry moment, by zastanowić się nad fenomenem książki, która narodziła się właściwie przez przypadek podczas produkcji serialu o tym samym tytule – z odrzutów, których nie chciało BBC. Następnie zaś stała się jedną z najważniejszych i najbardziej znanych powieści z nurtu miejskiej fantasy. Co może dziwić o tyle, że do dziś zbiera sporo nieprzychylnych recenzji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieść o mieście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieść o mieście. Pokaż wszystkie posty
