„Dziecko Odyna”, debiutancka powieść Siri Pettersen, zebrała za granicą sporo nagród i przychylnych recenzji, więc oczywiście Gryzipiór zaraz musiał sprawdzić, co jest z nią nie tak. I doszedł do wniosku, że choć jej potencjał jest spory, a staronordycki kostium atrakcyjny, jest to historia pełna schematów, w przedziwny, quasi-feministyczny sposób opowiadająca o trudnej drodze piętnastolatki do miłości i samoakceptacji. Książka, którą Gryzipiór poleciłby każdemu z wyjątkiem fanów fantasy.
Urok złudny skandynawskiej fantasy, czyli „Dziecko Odyna” Siri Pettersen
„Dziecko Odyna”, debiutancka powieść Siri Pettersen, zebrała za granicą sporo nagród i przychylnych recenzji, więc oczywiście Gryzipiór zaraz musiał sprawdzić, co jest z nią nie tak. I doszedł do wniosku, że choć jej potencjał jest spory, a staronordycki kostium atrakcyjny, jest to historia pełna schematów, w przedziwny, quasi-feministyczny sposób opowiadająca o trudnej drodze piętnastolatki do miłości i samoakceptacji. Książka, którą Gryzipiór poleciłby każdemu z wyjątkiem fanów fantasy.
