Militarne science fiction. Nie jest to odmiana fantastyki, z którą Gryzipiór byłby za pan brat, ale gdybyście go zapytali, czego oczekuje od tego gatunku, opowiedziałby Wam właśnie o czymś w rodzaju „Wojny starego człowieka”. Czymś krwawym, brutalnym i pozbawionym złudzeń co do natury wszechświata oraz ludzi, którzy postanowili go podbić. W tej opowieści kosmos okazał się człowiekowi dalece bardziej nieprzyjazny, niż sądzili najwięksi pesymiści. O kolonie biją się z nami najdziwniejsi obcy, których kształtu, zachowania, organizacji społecznej i religijno-kulturowych osobliwości nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, a co dopiero zrozumieć. Zwykli ziemscy żołnierze nie mają z nimi szans, więc Siły Obronne Kolonii tworzą armię genetycznie udoskonalonych awatarów, w których umieszczają umysły ochotników. Warunek zgłoszenia? Ukończone 75 lat.
Na orbicie bez zmian, czyli „Wojna starego człowieka” Johna Scalziego
Militarne science fiction. Nie jest to odmiana fantastyki, z którą Gryzipiór byłby za pan brat, ale gdybyście go zapytali, czego oczekuje od tego gatunku, opowiedziałby Wam właśnie o czymś w rodzaju „Wojny starego człowieka”. Czymś krwawym, brutalnym i pozbawionym złudzeń co do natury wszechświata oraz ludzi, którzy postanowili go podbić. W tej opowieści kosmos okazał się człowiekowi dalece bardziej nieprzyjazny, niż sądzili najwięksi pesymiści. O kolonie biją się z nami najdziwniejsi obcy, których kształtu, zachowania, organizacji społecznej i religijno-kulturowych osobliwości nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, a co dopiero zrozumieć. Zwykli ziemscy żołnierze nie mają z nimi szans, więc Siły Obronne Kolonii tworzą armię genetycznie udoskonalonych awatarów, w których umieszczają umysły ochotników. Warunek zgłoszenia? Ukończone 75 lat.
