U Marii Janion można przeczytać, że lektura tej powieści nikogo nie pozostawia niewinnym. Wręcz przeciwnie – wciąga odbiorcę w przedziwny świat halucynacji, niedopowiedzeń i strachów rodem z gabinetu wiedeńskiego psychiatry, aż biedak sam nie wie, co myśleć. Czy mroczne sensy, które odnalazł w tekście, rzeczywiście tam były, czy może sam je dopowiedział, słuchając podszeptów własnych upiorów? Moi drodzy, dziś na tapecie „W kleszczach lęku” Henry’ego Jamesa (w innym przekładzie: „Dokręcanie śruby”), czyli powieść-prowokacja z 1898 roku, która pod maską banalnej historii grozy kryje genialną literaturę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henry James. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henry James. Pokaż wszystkie posty
